#Mustread czyli genialne Ósme Życie Nino Haratischwili

Niech was nie zwiedzie ta (przepraszam) gówniana okładka, która może sugerować jakieś tanie romansidło. Niech was nie zwiedzie pierwsze trzydzieści stron, podczas czytania których mówiłam do siebie w myślach – whaaaaat? To jest ta turbo mądra książka?”. Tak, to jest ta książka, jedna z najmądrzejszych i najmroczniejszych jakie czytałam.

ksiazku
Tak mnie wciągnęła, że zabrałam ją nawet do studia, ale ćśśśśśśś!             

 

Wszystkie marzenia, nadzieje, radości przesiąka tu zgnilizna krwawej ideologii, którą przecież w Polsce przez lata też sączono obywatelom. W tej książce nie ma łatwych wyborów, wszystkie dobre chwile kaleczy zło i strach. A jednak nie można się oderwać, nie można przestać czytać. Moja mama powiedziała mi kiedyś, że człowiek wszystko przeżyje     i to zdanie wyziera tu z każdej kartki. Głód, brak miłości, marzenia zniszczone przez okoliczności historyczne, przemoc i chłód. Mimo tego trzeba trwać i myśleć, że może jeszcze wydarzy się coś pozytywnego. I czasem, na chwilę limit nieszczęść się wyczerpie, autorka pozwoli swoim bohaterom być szczęśliwym, a potem wszystko wraca do niebezpiecznej normy.

Na hasło saga rodzinna zdarza mi się wymiotować w wyobraźni, ale Ósme życie, jest prawdziwym arcydziełem. Opowiada niemal stuletnią historię gruzińskiej rodziny (a właściwie kobiet) i Gruzji. Wszystko zaczyna się po pierwszej wojnie światowej, w rodzinie najlepszego cukiernika w mieście rodzi się Stazja, które będzie prowadzić nas przez kolejne lata.  Choć właściwie Stazję będzie prowadził los, wydarzenia polityczne i historyczne. Haratischwili bowiem uderzająco pokazuje, że nikt nie jest kowalem własnego losu, a naszym życiem rządzą sploty okoliczności. Jedyne, co człowiek może zrobić to dopasować się do wydarzeń, nonkonformizm wymaga niemal nadludzkiej siły i odwagi,  a taka postawa może szybko doprowadzić do śmierci. Komunistyczna rewolucja ogarniająca Europę nie znosi przecież sprzeciwu.

Straszne– powiecie. Nooooo! Ale, czy życie nie jest czasem straszne?

tekst
Polecam zwłaszcza tym, którzy do tej pory nie interesowali się historią

Poza tym, Ósmego życia się nie czyta, tylko pochłania, objada się nim, bez żadnych niestrawności. Narratorka całą historię opowiada swojej zaginionej siostrzenicy, język jest niesamowicie sugestywny, prosty, a zarazem miejscami poetycki. Imponuje również wiedza historyczna i wrażliwość emocjonalna Haratischwili, która ma przecież 33 lata!

Spadajcie do księgarni, bo kto nie przeczyta, ten trąba. 😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s